Polecane wtyczki do Eclipse

EGit

Oficjalny dodatek od Eclipse, służący do integracji IDE z systemem kontroli wersji Git. Umożliwia korzystanie z repozytoriów zarówno lokalnych jak i zdalnych, na przykład umieszczonych na GitHub czy Bitbucket. Zawiera narzędzia Eclipse Git Team Provider oraz JGit. Powinien być domyślnie zainstalowany w nowych wersjach Eclipse, ale mimo to zalecane jest dodanie repozytorium ze względu na znajdujące się w nim aktualizacje.

Strona: https://eclipse.org/egit/
Dokumentacja: https://eclipse.org/egit/documentation/
Repozytorium: http://download.eclipse.org/egit/updates

egit1

Android Development Tools (ADT)

Dodatek od Google, dzięki któremu możemy w Eclipse tworzyć oprogramowanie na platformę Android. Projekt jest wciąż wspierany, pomimo że Google poleca przeniesienie się na Android Studio wykorzystujące IntelliJ IDEA.

Strona: http://developer.android.com/tools/sdk/eclipse-adt.html
Dokumentacja: http://developer.android.com/tools/help/adt.html
Repozytorium: https://dl-ssl.google.com/android/eclipse/

adt1

FindBugs™ – Find Bugs in Java Programs

Statyczna analiza kodu w Java. Dodatek szukający błędów i potencjalnych zagrożeń mogących wpłynąć na niewłaściwe działanie programu. Napisany przez zespół z Uniwersytetu w Maryland.

Strona: http://findbugs.sourceforge.net/
Dokumentacja: http://findbugs.sourceforge.net/manual/
Repozytorium: http://findbugs.cs.umd.edu/eclipse

findbugs1

JVM Monitor

Zintegrowany z Eclipse profiler dla Javy, monitorujący obciążenie procesora, wątki i wykorzystanie pamięci przez aplikacje.

Strona: http://jvmmonitor.org/
Dokumentacja: http://jvmmonitor.org/doc/
Repozytorium: http://www.jvmmonitor.org/updates/3.8

JVM Monitor

Wirtualne zakupy dla naiwnych

Niedawno, przeglądając galerię coraz to bardziej wymyślnych bannerów reklamowych, trafiłem na stronę promującą kolejny rewolucyjny specyfik przeciwzmarszczkowy. Profesor, który firmuje go swoim nazwiskiem ma prawdopodobnie grubo ponad 100 lat, biorąc pod uwagę fakt, że dzięki swoim magicznym kremom na zdjęciu wygląda na 70-latka.

Nie to jednak zainteresowało mnie na jego stronie. Zgaduję, że dotychczasowe metody przekonywania potencjalnych klientów do złożenia zamówienia straciły na skuteczności i zwykłe wychwalanie produktu nie zdawało już egzaminu, dział marketingu zdecydował się więc na nowatorskie posunięcie. Na stronie umieszczony został popup, wyświetlający co chwilę informacje o rzekomych kolejnych zamówieniach. Co bowiem lepiej przekonuje do zakupu, niż świadomość że inni już się zdecydowali? Na dodatek, gdy zrobili to “przed chwilą”, bądź “minutę temu” a przeglądających witrynę jest aktualnie ponad 200 osób.

Sęk w tym, że po załadowaniu strona nie wykonuje już żadnych zapytań do serwera, skąd zatem ma nowe informacje na temat zamówień? Odpowiedzią jest skrypt odpowiedzialny za generowanie treści wyświetlanej w okienku, umieszczony bez najmniejszej żenady w nagłówku kodu strony. Oto jego fragment:

Pogratulować pomysłowości.